Szczakowianka Jaworzno - BKS Stal 0:0
Piłkarze BKS Stal wyjechali do Jaworzna, gdzie rozegrali mecz z wiceliderem - Szczakowianką. Gospodarze stworzyli sobie więcej opkazji do zdobycia gola, ale dzięki bezbramkowemu remisowi, cenny punkt pojechał do Bielska-Białej.
Szczakowianka Jaworzno - BKS Stal 0:0 (0:0)
Żółte kartki: Dębowski, Kmiecik - Rejmanowski, Gołąb
Szczakowianka: Jeziorek - Bizoń, Dębowski, Stankiewicz, Małkowski - Biskup, Sierczyński, Dylowicz, Jędrzejczyk - Kondzielnik (81. Chojnowski), Kmiecik
BKS Stal: Zieliński - Suda (75. Gęsikowski), Boczek, Rucki, Baron - Żyła (89. Szopa), Antczak, Gołąb, Rejmanowski (90. Wawrzyniak), Schie - Pęszor (65. Kocur)
"Dotrzymać kroku liderowi" takie zadanie zawodnikom Szczakowianki postawili jaworzniańscy kibice. Lider z Katowic wygrał swoje spotkanie, dlatego też w Jaworznie oczekiwali podobnego wyniku z BKS Stal. Trzeba przyznać, że gospodarze w pierwszej połowie stworzyli sobie kilka dogodnych okazji do zdobycia gola, ale okazali się szalenie nieskuteczni. Swoje okazje marnowali kolejno: Kmiecik, Jędrzejczyk i Kondzielnik. BKS idealnych okazji nie miał wcale, ale kilka akcji, które skonstruowali bielszczanie mogło się podobać. Do przerwy obie drużyny schodziły z bezbramkowym remisem, z którego bardziej zadowoleni mogli być goście.
Przez pierwszy kwadrans drugiej połowy mecz się wyrównał. W 64. minucie świetną okazję na pierwszego gola zmarnował Jędrzejczyk. Piłka znalazła go 5 metrów przed bramką Zielińskiego, ale pomocnik Szczakowianki strzelił bardzo wysoko nad bramką. BKS skupił się na kontratakach i w 68. minucie był bliski powodzenia, jednak wbiegającego w pole karne Żyłę w ostatniej chwili uprzedził Bizoń. Kilkanaście minut przed końcem Zieliński popełnił błąd, który mógł być fatalny w skutkach. Zamiast łapać piłkę podaną głową przez Boczka, chciał ją przyjmować. Futbolówka odbiła się mu od kolana i wyszla na rzut rożny. Tylko cud sprawił, że nie poturlała się do bramki! Tak koszmarnego błędu nie da się usprawiedliwić niczym! Tak nieodpowiedzialne zachowanie Zielińskiego mogło zadecydować o porażce BKS! W 83. minucie bielszczanie wyprowadzili akcję, po której bliski szczęścia był Kocur, jednak jego strzał z kilku metrów poszybował nad bramką gospodarzy. W końcówce nerwowo było i na boisku i na trybunach. Ostatecznie BKS zremisował w Jaworznie i wywiózł z trudnego terenu jeden punkt.







